Otwórz szafkę z przyprawami i poszukaj słoiczka z suszonym tymiankiem, tym samym, którym doprawiasz ziemniaki i mięso. Łyżeczka do kubka, pół łyżeczki szałwii, wrzątek odczekany minutę, 7–8 minut pod przykryciem, a miód dopiero po przestudzeniu. Tak parzę napar, gdy łapie mnie drapanie w gardle i kaszel.
Ten sam słoiczek, który stoi przy pieprzu
Tymianek kojarzy się głównie z pieczonymi ziemniakami, mięsem albo sosem czosnkowym. W tych samych drobnych listkach siedzą jednak olejki eteryczne, które dają aromat nie tylko w garnku, ale też w kubku. Nie trzeba więc kupować specjalnej herbatki ziołowej.
Jest jeden warunek: w słoiczku musi być czysty suszony tymianek, a nie gotowa mieszanka do mięs z solą i innymi przyprawami. Sam tymianek też da się zaparzyć, ale ja lubię dorzucić do niego trochę szałwii. Napar ma wtedy wyraźniejszy, pełniejszy smak.
Przepis krok po kroku i po co jest każdy krok
Potrzebujesz łyżeczki suszonego tymianku, pół łyżeczki suszonej szałwii, łyżeczki miodu i wody na jeden kubek.
- Wsyp zioła do kubka albo małego dzbanka. Małe naczynie ma sens, bo zioła zalewa się niewielką ilością wody. Przy dużym dzbanku napar wychodzi rozwodniony i słaby.
- Zagotuj wodę i odczekaj około minuty. Dzięki tej krótkiej przerwie suszone listki nie dostają wody w pełnym wrzeniu, prosto z bulgoczącego czajnika.
- Zalej zioła i przykryj naczynie na 7–8 minut. To najważniejszy krok. Pokrywka albo zwykły spodek zatrzymuje parę, a razem z nią aromat olejków eterycznych, który bez przykrycia ulatuje nad kubkiem.
- Przecedź napar przez drobne sitko. Suszony tymianek to małe listki, które przelecą przez grube oczka i zostaną na języku albo w gardle.
- Poczekaj, aż napój lekko przestygnie, i dopiero wtedy wmieszaj miód. Miód łagodzi wyrazisty smak ziół. Dodaję go po przecedzeniu, żeby nie został na liściach w sitku.
Napar piję ciepły, małymi łykami. Kiedy leżę w łóżku z przeziębieniem, przelewam go do termosu. Dzięki temu napój nie stygnie zbyt szybko, a ja nie muszę co chwilę chodzić do kuchni.
Co zrobić, gdy szałwia smakuje za ostro?
Szałwia ma mocny, wyrazisty smak, dlatego w przepisie jest jej o połowę mniej niż tymianku. Wystarczy mała domieszka, żeby było ją czuć. Jeśli i tak jest jej za dużo, zamiast niej możesz dodać kwiaty lipy albo rumianek. Wychodzi wtedy łagodniejszy napar, który dobrze rozgrzewa i przyjemnie otula gardło.
Proporcja tymianku, czas parzenia pod przykryciem i miód na końcu zostają bez zmian. Zmieniasz tylko drugie zioło.
Tymianek w wykazie Europejskiej Agencji Leków
Europejska Agencja Leków (EMA) wymienia tymianek jako produkt roślinny stosowany przy mokrym kaszlu. Dla mnie to dobry powód, żeby zamiast słodkiego syropu sięgnąć czasem po słoiczek z przyprawami.
Nie traktuję jednak naparu jak lekarstwa. To ciepły, aromatyczny napój na drapanie w gardle i chrypkę. Leków przepisanych przez lekarza nim nie zastępuję. Gdy kaszel się przeciąga albo pojawia się gorączka, decyzję zostawiam lekarzowi.