• Witaminy
  • Po witaminę B12 sięgam po śledzia, nie po łososia. W 85 g ma ok. 10 µg, łosoś ok. 5 µg

Po witaminę B12 sięgam po śledzia, nie po łososia. W 85 g ma ok. 10 µg, łosoś ok. 5 µg

Krystian Mróz

Krystian Mróz

|

1 listopada 2026

Filety śledzia z cebulą na talerzu w kuchni

Stoisz przy ladzie z rybami i zastanawiasz się, co wziąć, żeby nie brakowało ci witaminy B12? Ja sięgam po śledzia. Porcja 85 g daje ok. 9,8–11,6 µg kobalaminy, czyli mniej więcej dwa razy tyle, co ta sama porcja łososia (ok. 4,9 µg). Dorosły potrzebuje 2,4 µg na dobę.

Śledź i łosoś na jednej wadze

Sam zestawiłem obie ryby na tej samej porcji 85 g, bo tylko wtedy liczby mają sens. W popularnych zestawieniach gramatury bywają różne: jogurt liczy się na 170 g, ser na plaster, jajko na sztukę. Przy rybach punkt odniesienia jest wspólny, więc różnicę widać od razu.

  • śledź: ok. 9,8–11,6 µg,
  • makrela: ok. 7,4–9,8 µg,
  • pstrąg: ok. 5,4 µg,
  • łosoś: ok. 4,9 µg,
  • tuńczyk z puszki: ok. 2,5 µg.

Śledź wygrywa wyraźnie. Rozrzut wyniku zależy od gatunku i sposobu przygotowania, ale nawet dolna granica to mniej więcej dwukrotność tego, co daje łosoś. Skoro łosoś sam przekracza dzienną normę, śledź robi to z dużym zapasem.

Po co w ogóle pilnować witaminy B12?

Kobalamina rozpuszcza się w wodzie, a organizm nie potrafi jej wytworzyć sam. Trzeba ją regularnie dostarczać z jedzeniem. W naturalnej postaci znajdziesz ją w mięsie, rybach, jajach i produktach mlecznych.

Bierze udział w tworzeniu czerwonych krwinek, wspiera układ nerwowy, pamięć, koncentrację i równowagę nastroju. Uczestniczy też w przemianach tłuszczów i węglowodanów. Gdy jej brakuje, rośnie stężenie homocysteiny we krwi, co wiąże się z większym ryzykiem chorób serca i naczyń.

Polskie normy żywienia podają 2,4 µg na dobę dla dorosłego, 2,6 µg dla kobiet w ciąży i 2,8 µg w czasie karmienia piersią. Zdrowy dorosły ma w organizmie, głównie w wątrobie, zwykle ok. 2–3 mg zapasu tej witaminy.

Czy to znaczy, że łosoś wypada z talerza?

Nie. Łosoś też pokrywa dzienną normę z nadwyżką i ma swoje atuty: kwasy EPA i DHA, selen oraz witaminę D. Po prostu nie kupuję go z myślą o B12, bo do tego celu śledź jest wydajniejszy.

Śledź zresztą nie przychodzi z pustymi rękami. Ma kwasy omega-3 i witaminę D, czyli dokładnie to, za co zwykle chwalimy łososia. Różnica w B12 jest więc czystym bonusem.

Gdy chcę urozmaicić, biorę makrelę. W 85 g ma ok. 7,4–9,8 µg B12, do tego omega-3, witaminę D i pełnowartościowe białko. Pstrąg z wynikiem ok. 5,4 µg wypada bardzo podobnie do łososia.

Wątróbka, małże i nabiał jako uzupełnienie

Śledź nie jest absolutnym rekordzistą. Wątróbka wołowa daje ok. 70,7 µg w 85 g, a ugotowane małże ok. 84 µg w tej samej porcji. To wielokrotność dziennej normy. Wątróbka dokłada żelazo hemowe, witaminę A, miedź i foliany, małże białko, żelazo i selen.

Resztę dnia domyka zwykła lodówka. Orientacyjne ilości:

  • wołowina, 85 g: ok. 1,5 µg,
  • naturalny jogurt grecki beztłuszczowy, 170 g: ok. 1,3 µg,
  • plaster sera typu szwajcarskiego: ok. 0,9 µg,
  • duże jajko: ok. 0,6 µg, głównie w żółtku,
  • szynka, 85 g: ok. 0,6 µg,
  • pieczona pierś z kurczaka, 85 g: ok. 0,3 µg.

Skala różnicy jest wyraźna. Kurczak, szynka i jajko to drobne dokładki, a nie podstawa. Dlatego śledzia trzymam w jadłospisie regularnie, a nabiał i jajka traktuję jako tło.

Źródło:

[1]

https://portal.abczdrowie.pl/sledzie-watrobka-czy-losos-oto-najbogatsze-zrodla-witaminy-b12/7344934679144896a

Oceń artykuł

Średnia: 0.0 / 5 · 0 ocen

Tagi

witamina b12 śledź łosoś ryby

Udostępnij artykuł

Autor Krystian Mróz
Krystian Mróz
Nazywam się Krystian Mróz i mam 7-letnie doświadczenie w obszarze zdrowego stylu życia, diety i profilaktyki. Moje zainteresowanie tymi tematami zaczęło się wiele lat temu, kiedy sam zacząłem poszukiwać sposobów na poprawę jakości swojego życia. Z czasem zrozumiałem, jak istotne jest świadome podejście do zdrowia oraz jak wiele można osiągnąć dzięki odpowiednim nawykom i zrównoważonej diecie. Piszę przede wszystkim o praktycznych aspektach zdrowego stylu życia, dzieląc się sprawdzonymi informacjami i nowinkami w tej dziedzinie. Staram się w przystępny sposób wyjaśniać skomplikowane zagadnienia, porównując różne źródła i organizując wiedzę w sposób jasny i zrozumiały. Moim celem jest dostarczenie czytelnikom użytecznych, dokładnych i aktualnych informacji, które pomogą im lepiej zrozumieć, jak dbać o swoje zdrowie i samopoczucie.
Komentarze (0)
Dodaj komentarz